Tadeusz Niwiński:
Konferencja "Klucz do mądrego życia" 22 kwietnia
2005 udała się doskonale. [...] Tutaj chcę tylko podać zwycięzców
w pierwszym w historii KLS międzynarodowym konkursie na mowy:
(1) W mowie "przekonaj" wygrała Ania Ożarek, (2)
w mowie humorystycznej Piotr Tkaczuk, oboje z Poznania. Gratulacje!
W sobotę na warsztatach Systemu TeTa prowadzonych przez naszych
Liderów było 31 osób. Rewelacyjna atmosfera.
Duże brawa dla Lucyny Wiewiórskiej, która jest głównym organizatorem
konferencji. Dziękuję też wszystkim zangażowanym Liderom.
Zapraszam na spotkania i kursy:
http://teta.ai/polska/kursy
a szczególnie na kurs dla LIDERÓW:
http://teta.ai/polska/kursy/oferta/liderzy.html
Pozdrawiam serdecznie.
Tadeusz Niwiński
(Skierniewice, 24 kwietnia 2005r.)
Lucyna Wiewiórska:
Emocje juz opadły, zostały niezwykle miłe, wzruszające wspomnienia.
Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w naszym najważniejszym
spotkaniu - konferencji.
To było dla mnie niezwykłe przeżycie jako organizatora.
Wspaniali mówcy, którzy wnieśli mnóstwo nowej wiedzy, ale
też niesamowite wystąpienia Klubów, które wywołały u mnie
potok łez.
A były to łzy szczęscia.
Bo spełniło się moje marzenie. Tak własnie wyobrażałam sobie
tę część konferencji. Najzwyklejsi gdy patrzyłam na Was ludzie,
którzy zasiadali jako słuchacze w konferencji, nagle zamienili
sie w cudownych artystów.
To był najlepszy dowód na to, że warto.
Że warto przychodzić do klubu, że warto dać z siebie więcej,
że warto, choć nie zawsze się chce, że warto... obudzić w
sobie olbrzyma. Najlepszy teatr nie wywołał nigdy we mnie
takich uczuć, jak Wasze wystąpienia i za to niezwykle gorąco
Wam wszystkim dziękuję.
Na wyróżnienie zasługuje również finał konkursu mów. To był
konkurs na najwyższym poziomie. Niezwykli ludzie i niezwykłe
mowy. Serdeczne gratulacje.
I jeszcze ta radośc przy ognisku, aktywnośc w warsztatach
nastepnego
dnia.
Nie wiem czy jeszcze kiedyś dane będzie mi się tak cieszyć.
Dziękuje WAM.
Dziękuję wszystkim, którzy pomagali mi przy tym przedsięwzięciu.
Bez Waszego zaangażowania, trudu nie byłoby takiego efektu.
Dziękuję Ci Tadeusz, że mam możliwość korzystać z Twojej wiedzy.
Lucyna
(Skierniewice, 25 kwietnia 2005r.)
Jadwiga Borkiet:
Kolejna, II Konferencja Klucz do Mądrego Życia już za nami.
Nie sposób dobrze opisać tego, co się podczas niej działo.
Wiele wspaniałych emocji, wiele wzruszeń, wspaniali ludzie
którzy stworzyli niepowtarzalną atmosferę. Ludzie, którym
chce się chcieć.
Bardzo wzruszyło mnie wystąpienie pani Ireny Koźmińskiej.
Fundacja, którą prowadzi od trzech lat w tak krótkim okresie
zrobiła już tak wiele. Najlepiej przekażę to, czym warto się
podzielić przytaczając słowa pani Ireny:
"Fundacja ABCXXI jest znana głównie dzięki prowadzonej
od ponad trzech lat kampanii "Cała Polska czyta dzieciom".
Kampanię prowadzi ponad 1200 liderów i koordynatorów, ponad
970 szkół przystąpiło do programu "Czytające szkoły",
ponad 700 włączyło się do "Klubu czytających przedszkoli".
Fundacja ABCXXI prowadzi także działalność edukacyjną. Programy
"Dzieciństwo na całe życie" i 'Szkoła z charakterem"
przynoszą
wiedzę psychologiczną i wychowawczą, a ich główną osią jest
nauczanie wartości.
Nauczenie dzieci wartości i odróżniania dobra od zła,
to najważniejsza rzecz jaką możemy zrobić dla ich szczęścia
- twierdzą Linda i Richard Eyre, autorzy książki "How
to Teach Your Children Values" (Jak uczyć dzieci wartości).
Bez mocnego systemu wartości człowiek jest jak łupina rzucona
na wzburzone fale, bez steru i wiosła, podlega wszelkim naciskom
i pokusom. Mając mocny system wartości człowiek jest panem
siebie, kontroluje własne życie, wie jakich dokonywać wyborów.
Nasz program nauczania wartości jest prosty. Proponujemy
nauczanie 12 uniwersalnych wartości lub grup wartości. Są
to: szacunek, uczciwość, odpowiedzialność, odwaga, samodyscyplina
(i umiar), pokojowość, życzliwość (i solidarność), przyjaźń
(i miłość), optymizm, sprawiedliwość, piękno, mądrość.
Jeden z koordynatorów kampanii "Cała Polska czyta
dzieciom" zauważył, że jeśli czytamy dzieciom od małego,
nie musimy odrębnie uczyć ich wartości, jeśli zaś nie czytamy
- taki program jest bardzo potrzebny. We współczesnym świecie
czytanie dzieciom i uczenie ich wartości jest szczególnie
ważne, gdyż w natłoku informacji, w zalewie złych wzorców
i antywartości, same nie zorientują się, co jest dobre, a
co złe. Media elektroniczne uzależniają, stępiają wrażliwość,
powodują lenistwo umysłowe, niszczą wyobraźnię, uczą przemocy.
Powinniśmy uczyć dzieci mądrego i wybiórczego korzystania
z mediów, uczyć je myślenia i wartości, a także codziennie
im czytać."
Te mądre słowa ta wspaniała, drobna posturą a tak wielka
sercem, kobieta wsparła przykładami z własnego życia. Mówiła
o wychowywaniu własnej córki, sytuacjach, kiedy jako matka
nie zawsze wiedziała ja dotrzeć do dorastającego dziecka,
jak przekazać mu Miłość i nauczyć tego, co jest ważne w życiu.
Mówiła o tym, jak wiele dobrego może przynieść tak prosta
czynność jak wspólne czytanie. Wystarczy dwadzieścia minut
dziennie, ale te dwadzieścia minut to okazja do poświęcenia
całkowitej uwagi dziecku, do okazania mu czułości i zainteresowania
- tego, czego potrzebuje każdy z nas, a dla dziecka jest to
wprost niezbędne do życia i prawidłowego rozwoju.
Spodobała mi się też prosta definicja szacunku, jaką podała
pani Koźmińska. Szacunek to według niej grzeczność połączona
z troską o uczucia drugiej osoby. To jedna z 12 uniwersalnych
wartości jakich uczy Fundacja realizując swój program. I na
zakończenie jeszcze 4 sposoby okazywania dziecku Miłości przytoczone
przez panią Irenę za Ross Campbell:
- kontakt wzrokowy pełen miłości (przyjazne patrzenie z uśmiechem
na
dziecko)
- kontakt fizyczny pełen miłości (dotyk, przytulanie, głaskanie)
- skupiona (wyłączna) uwaga - poświęcona tylko dziecku, bez
rozpraszania
się na inne wykonywane przy okazji czynności
- pełne miłości wychowanie (nauczanie wartości, świadomość,
że jest się
dla dziecka wzorem).
Bardzo się cieszę, że mogłam osobiście poznać tę wspaniałą,
a przy tym
tak ciepłą i bezpośrednią kobietę.
------------
Lucynko, podziękowania należą się przede wszystkim Tobie.
To Ty, wtedy kiedy inni wątpili w sens tego przedsięwzięcia
podobnie jak w roku ubiegłym uparłaś się że konferencja się
odbędzie. Nic nie było w stanie Cię zniechęcić - i za to szczerze
Cię podziwiam.
Wspaniała atmosfera, jaka panowała podczas konferencji to
zasługa wszystkich jej uczestników, ale także w dużym stopniu
doskonałej organizacji. Wszystko było na czas i w odpowiedniej
ilości - i dla ducha, i dla ciała. To duża sztuka, zważywszy
na fakt, że praktycznie do ostatniej chwili nie było wiadomo
ilu będzie uczestników konferencji.
Dla mnie to co się działo podczas konferencji to także było
duże przeżycie. Tak wzruszające, że nie bardzo potrafię je
opisać, choć zwykle nie brakuje mi słów :-).
Ciśnie mi się na usta tylko jedno zdanie z TY : "Ty to
masz i rozwijaj". Klubowicze pokazali, jak wiele różnorodnych
talentów można rozwijać w klubach i że naprawdę w każdym z
nas te talenty drzemią.
Jaga
(Zduńska Wola, 24-25 kwietnia 2005r.)
Anna Ożarek:
To był cudowny czas.
Wiele emocji, wzruszenia i odkryć.
Fakt, że ta konferencja się odbyła bardzo zintegrował nasz
zespół poznański. Był dla nas mobilizacją do wspólnej pracy
nad prezentacją.
Dla mnie to było wyzwanie - poprowadzanie mowy i warsztatu
i przez to mogłam po raz kolejny wspiąć się wyżej moich ograniczeń
i rozwijać to co mam.
Dziekuję wspaniałym mówcom, innym klubowiczom na piękne wystąpienia,
dziekuję za mile rozmowy, za całą konferencję.
Lucy wykonałaś wielką pracę.
Dziekuję Tobie i wszystkim liderom.
Ania
(Poznań, 25 kwietnia 2005r.)
Tadeusz Majka:
Jeszcze w tej chwili jestem pod ogromnym wrażeniem wielkiego
święta KLSów, które miało miejsce w Skierniewicach.
Takiej radości, wspólnej zabawy ale też i zadumy nie obserwowałem
już dawno w tak dużej grupie.
Nie obserwowałem i nie uczestniczyłem, tutaj zaś byłem świadkiem
i uczestnikiem.
Starczy powiedzieć, że po dwóch dniach (dla większości uczestników
chyba) rozstawaliśmy się jak dzieci po udanym turnusie kolonijnym.
A przecież uczestnikami spotkań były grupy z różnych stron
kraju, ludzie nie znający się często wcale, nawet przez internet.
Nie przeszkodziło to wcale w śmiałych wystąpieniach zarówno
w mowach jak i popisach choreograficznych.
Ogrom pracy został włożony w przygotowanie tej uroczystości.
Najwięcej dała z siebie grupa skierniewicka a Lucynka jako
niedościgniona organizatorka trzymała w każdej chwili rękę
na pulsie.
Część liderów była zajęta przygotowaniem innych fragmentów
konferencji i też wykonali sporo pracy.
Dziękuję wszystkim, którzy się przyczynili do tego, aby konferencja
odbyła się w takim kształcie.
Tadeuszowi Niwińskiemu zaś jestem wdzięczny za kolejny przylot
do Polski, za motywowanie i głos doradczy w wielu momentach,
a także za ogromną energię jaką wkłada codziennie podróżując
po kraju i spotykając się z tłumami zainteresowanych życiem
w lepszej, mądrzejszej Polsce.
Tadeo
(Białystok, 26 kwietnia 2005r.)
Ewa Żukowska:
Lucynko !
Dziękuję, że jesteś i podziwiam za wszystko co zrobiłaś. Warto
być z Wami wszystkimi, oglądać piękne, cudowne pomysły i kreatywność
- to "COŚ" co wydobywa klub i idea Tadeusza. Wzmacniajmy
nasze działania, aby takich spotkań było więcej. Dzięki klubowi
dostrzegłam piękno i niepowtarzalność każdego człowieka oraz
jedność i siłę jaką potrafi taka idea stworzyć.
Pozdrawiam Ciebie Lucynko nasz ANIELE !!!
Ewa Żukowska z Poznania
(Poznań, 26 kwietnia 2005r.)
|